List Biskupa Płockiego na rozpoczęcie nowego roku kościelnego i duszpasterskiego 2010-2011

Pamiętam, z jakim wzruszeniem w ubiegłym roku, Roku Kapłaństwa, wraz z grupą księży z naszej Diecezji nawiedzaliśmy grotę Zwiastowania w Nazarecie. Wznosi się nad nią potężna, nowoczesna Bazylika. Gdy zeszliśmy do podziemi tej świątyni, mogliśmy podziwiać pełne prostoty i dostojeństwa miejsce, w którym anioł Gabriel pozdrowił Maryję: „Zdrowaś – bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski, Pan z Tobą” i w którym rozległo się Jej ciche, pokorne „Fiat – Niech mi się stanie”. Klękając tam, widzi się surowe, okopcone ściany i wykute w skale stopnie schodków. Na środku groty stoi dzisiaj ołtarz z napisem: „Hic Verbum Caro factum est – Tutaj Słowo stało się ciałem”. Jak nie kontemplować tej wymownej tajemnicy wiary, która dokonała się w prostym domu Maryi w Nazarecie: oto dla nas, dla naszego zbawienia Wszechmogący, ale i Miłosierny Bóg stał się najmniejszy, całkowicie zależny od „Fiat – Niech się tak stanie” Galilejskiej Dziewczyny z Nazaretu.
Przez to wspomnienie ciszy i prostoty nazaretańskiego domu Maryi pragnę zaprosić Was, Umiłowani, do włączenia się Waszej Wspólnoty parafialnej, rodziny, domu, społeczności zakonnej czy seminaryjnej w przeżycie programu duszpasterskiego, który wskazał, niejako zadał naszemu Kościołowi Episkopat Polski na najbliższe trzy lata. Program ten nosi hasło: „Kościół domem i szkołą komunii”. Wraz z pierwszą niedzielą Adwentu rozpoczynamy w naszej Diecezji realizację tego programu.
Gdy po polsku mówimy „komunia”, mamy na myśli przyjmowanie Jezusa Chrystusa podczas Mszy Świętej. Pozwólcie, Umiłowani, że wytłumaczę Wam, co oznacza „komunia” w tym haśle. Po łacinie communio, to tyle, co „więź”, „łączność”, „wspólnota”. Chrystus karmi nas w Komunii Świętej swoim Ciałem, aby dać mam najgłębszą więź, wspólnotę ze Sobą i uczynić nas swoim Mistycznym Ciałem - to znaczy Kościołem. Przez Niego, przez Komunię z Nim samym, wchodzimy we wspólnotę – komunię Kościoła. Zatem nazywanie zarówno przyjmowania Ciała i Krwi Pańskiej, jak i Kościoła – komunią jest nie tylko uzasadnione, ale prowadzi nas do głębszego rozumienia, czym w istocie jest Kościół – komunią z Bogiem i ludźmi, powstającą z naszej Komunii z Jezusem Chrystusem. Właśnie tę prawdę o komunii z Bogiem będziemy starali się pogłębić w Kościele w Polsce, także w naszym Kościele Diecezjalnym, w tym roku.
Czy nasze domy, już w starożytności nazywane „Kościołami domowymi” lub „małymi Kościołami”, pomagają nam pogłębić naszą komunię z Bogiem? Czy są domami codziennej modlitwy? Czy odmawiany jest w nich pacierz? Właśnie pacierzowi jako jednej z form nawiązywania naszej codziennej komunii z Bogiem pragnę poświęcić mój tegoroczny list pasterski na Adwent 2010 roku.
Zobaczcie, Umiłowani, jak wymowny układ ma pacierz. Otwiera go modlitwa, którą nauczył uczniów sam Pan Jezus – stąd nosi ona nazwę Modlitwy Pańskiej. Pamiętajmy zawsze o tym, gdy odmawiamy „Ojcze nasz”! Jezus Chrystus jako Syn Boży modlił się często do Boga: Abba! – „Tato, Drogi Ojcze” i tak samo pozwolił nam się modlić. „Ojcze nas” nie jest dla nas, chrześcijan, tylko jedną z modlitw, lecz jest modlitwą szczególną, przekazaną w darze przez samego Pana Jezusa. Św. Cyprian, biskup Kartaginy z V wieku, wyjaśniając ją pisał: „Jeśli będziemy Boga błagać przy pomocy słów, które pochodzą od Chrystusa, to modlitwa nasza będzie Mu przyjazna i znajoma. Niech Ojciec rozpozna słowa swojego Syna podczas naszej modlitwy [...] Skoro bowiem mówi, że da nam to, o co prosić będziemy Ojca w Jego imię, to skuteczniej osiągniemy to, o co prosimy w imię Chrystusa, jeśli będziemy modlić się Jego słowami”.
Potem w pacierzu odmawiamy słowa, którymi w domu nazaretańskim Bóg Ojciec, przez swego posłańca, zapoczątkował pełnię dziejów zbawienia: „Bądź pozdrowiona, Maryjo”, w starym języku polskim – „Zdrowaś, Maryjo!” Skład Apostolski, który mówimy dalej, to modlitwa, zawierająca naukę Apostołów, choć dzisiejszą formę uzyskała ona na początku III wieku, gdy katechumenów uczono podstawowych prawd wiary. Kolejna modlitwa - Dziesięć Przykazań, jak podkreślał Jan Paweł II, „zostało wyryte w kamieniu, ale przede wszystkim zostały one zapisane w ludzkim sercu jako powszechne prawo moralne, zachowujące moc w każdym czasie i miejscu. Dzisiaj, tak jak zawsze, Dziesięć Słów Prawa, to jedyny autentyczny fundament życia jednostek, społeczeństw i narodów. [...] Przykazania chronią człowieka przed niszczącą siłą egoizmu, nienawiści i fałszu. Demaskują wszystkie fałszywe bóstwa, które go zniewalają: miłość własną, która odrzuca Boga, żądzę władzy i przyjemności, która niszczy porządek sprawiedliwości, poniża ludzką godność nas samych i naszego bliźniego. [...] Zachowywać przykazania znaczy być wiernym Bogu, ale także być wiernym nam samym, naszej prawdziwej naturze i naszym najgłębszym dążeniom”.
Wypowiadając Dwa Przykazania Miłości, a właściwie jedno Chrystusowe Przykazanie miłości Boga i bliźniego, wyznajemy za św. Janem Apostołem, że nie można prawdziwie kochać człowieka, nie kochając Boga, w którym wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, oraz że nie można kochać Boga, którego nie widzimy, nie kochając ludzi, których widzimy. Wreszcie „Modlitwa do Anioła Stróża” kieruje nasze serca w stronę świata duchowych mocy, którymi jesteśmy otoczeni i od których możemy otrzymywać wsparcie w naszej wędrówce przez ziemię, o ile na nie się otworzymy.
Uczcie, Drodzy Rodzice, pacierza swoje ochrzczone dzieci w domach. Odmawiajcie go razem z nimi. Nie czekajcie, aż zrobią to za Was nauczyciele religii. Dziecko uczy się w ten sposób od początku oddychania religijną atmosferą, a Wasz dom uświęca się. Szczęśliwy ten, kto w swoim rodzinnym domu otrzymał wzór codziennej modlitwy i sam został w nią wprawiony. Wspominał mi jeden z księży, że do końca życia pozostanie mu w pamięci obraz ojca, który każdego dnia, wczesnym rankiem, klękał do pacierza. W gwarnym zwykle domu panowało wtedy „święte milczenie” – silentium sacrum, a ojciec, w skupieniu, wyraźnym szeptem odmawiał swoje modlitwy. Wiemy, że taka modlitewna atmosfera panowała w domu bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Znalazła ona swoje „mistyczne przedłużenie” podczas beatyfikacji Księdza Jerzego. Prowadzący poprosił wszystkich zgromadzonych na Placu Marszałka Piłsudskiego o powstanie i pod przewodnictwem Mamy Księdza Jerzego – Marianny zebrani odmówili pierwszą tajemnicę chwalebną różańca: „Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa”. Nie zapominajmy także, jak duże znaczenie miał pacierz, kiedy w podzielonej przez zaborców Ojczyźnie wypowiadane po polsku modlitwy były ważnym spoiwem narodowej jedności wszystkich Polaków.

Ale przecież nie o same słowa chodzi. My, katolicy, nie recytujemy tylko pewnych formuł, nie „klepiemy pacierzy”, jak to nam zarzucają, czasem nawet bliscy zamieszkujący z nami pod jednym dachem. My, odmawiając w naszych domach, mieszkaniach czy izbach pacierz, pokazujemy, że pragniemy żyć zawsze w obecności Pana Boga. I dlatego u podstaw naszej codziennej modlitwy jest wiara w to, że „Bóg mnie widzi, Bóg mnie słyszy, Bóg mnie kocha”. Z tej wiary płyną słowa modlitwy, wypowiadane w Bożej obecności. To ona jest źródłem naszej komunii z Bogiem, pozwalając nam harmonizować swoją wolę z Jego wolą i podejmować dzieła, zlecane nam w planie, jaki ma On wobec nas. Jak przypomniał niedawno w pięknym „Liście do seminarzystów” Ojciec Święty Benedykt XVI, kiedy Pan mówi: <<Módlcie się nieustannie>>, naturalnie nie prosi nas, by wymawiać bez ustanku słowa modlitwy, ale by nigdy nie tracić wewnętrznego kontaktu z Bogiem”. Każdego człowieka – dodał niejako Ojciec Święty w Santiago de Compostella – „który zaprowadza ciszę w swym wnętrzu i odcina się od żądz, pragnień i natychmiastowych zajęć, człowieka, który się modli, Bóg oświeca, aby spotkał się z Nim i rozpoznał Chrystusa”.
 
Będę powracał, Umiłowani, do pozostałych form naszej komunii z Bogiem w kolejnych listach kierowanych w tym roku liturgicznym i duszpasterskim do Was. Tymczasem, towarzysząc moją codzienną modlitwą Waszej domowej modlitwie, Waszemu adwentowemu czuwaniu i drogom na roraty, z serca Wam błogosławię – W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Płock, 16 listopada 2010 r. we wspomnienie Matki Bożej Miłosierdzia
Wsz biskup Piotr
Cytat dnia

Dla mnie wyjść na pustynię, to zejść z tej przysłowiowej „kanapy” papieża Franciszka i założyć buty, żeby szukać Boga na peryferiach niejako Jego bytu. To powtórzenie przygody, którą przeżył Mojżesz w głębi pustyni Synaj, gdy pasł owce w pobliżu góry Horeb. To odkrycie, że pustynia nie jest strefą śmierci, ponieważ jest na niej Życie – pisane wielką literą. Na tej pustyni żyje bowiem Ten, który JEST. 

Bp Piotr Libera
Proszę wpisać godzinę w prawidłowym formacie
SZUKAJ |
Wyślij intencję

Wypełnij poprawnie wszystkie pola

Błąd serwera, spróbuj ponownie!



Tu możesz wysłać intencję modlitewną. Otrzymają ją wybrane zgromadzenia zakonne i wspólnoty.

Dziękujemy za wysłanie intencji
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x