Andrzej Rojewski

5 IV Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej

01.04.2020 | 01:09
Ta niedziela otwiera Wielki Tydzień. Jej bogata celebracja łączy dwa szczególne momenty: tryumfalny wjazd Jezusa do Jerozolimy i wprowadza w misterium Męki Pana. Niedzielę Palmową świętował chrześcijański Wschód jak i Zachód już w IV wieku. Formy celebracji, co jest zrozumiałe, były nieco odmienne. W wielu regionach Kościoła obchód zakorzenił się silnie w pobożności ludowej.

Dzieje i liturgia tego dnia

Święto powstało w Jerozolimie. Przebiegało w miejscach naznaczonych obecnością Jezusa w dniu tryumfalnego wjazdu do miasta, przy udziale ludu powiewającego w procesji gałązkami palmowymi i oliwnymi i wołającego „Hosanna! Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie”. Poza Jerozolimą święto szybko upowszechniło się w Kościołach Wschodu i powoli przedostawało na Zachód. 
W Rzymie, jak świadczy Sakramentarz papieża Gelazego (VII w.), niedziela nosiła nazwę „Niedzieli Palmowej i Męki Pańskiej”. Wierni uczestniczyli w liturgii z palmami w rekach. Nie celebrowano jednak procesyjnego rozpoczęcia liturgii. Dopiero w Galii (IX w.) spotykamy procesję, na którą biskup Orleanu Teodulf (+821) ułożył hymn „Gloria, laus et honor Tibi sit” śpiewany jeszcze dzisiaj tam, gdzie wierni nie są całkowicie wyobcowani z łaciny.
W Wiecznym Mieście procesję wprowadzono w XI wieku i poprzedzano ją błogosławieniem palm lub rozkwitających gałązek. Wierni gromadzili się przy kościele poza murami Rzymu i procesyjnie wkraczali do miasta kończąc procesję w katedrze biskupa Rzymu, czyli w Bazylice św. Jana na Lateranie,  Tam papież celebrował Mszę świętą, podczas której śpiewano Mękę Pańską według św. Mateusza. Wierni trzymali w tym czasie palmy lub gałązki oliwne w dłoniach.
W wiekach średnich, w wielu miastach i miejscowościach procesja z palmami nabierała innego znaczenia: obchodzono wokół kościół i cmentarz grzebalny, który go otaczał, zatrzymując się między grobami; krewni zmarłych klękali przy grobach przodków; kapłan kropił je wodą święconą, a wierni sadzili na nich krzewy bukszpanu, będące symbolem nieśmiertelności, ponieważ liście tego krzewu są zawsze zielone. Nie celebrowano uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy, lecz wyrażano wiarę, że zmarli wsparci modlitwą żywych osiągną niebieskie Jeruzalem.
Zmiana liturgii Wielkiego Tygodnia (1955 – 1970) nie zmieniła w sposób widoczny celebracji Niedzieli Palmowej. Po słowach wprowadzenia, kapłan błogosławi palmy, czyta się lub śpiewa Ewangelie o wjeździe Jezusa do Jerozolimy i zależnie od warunków lokalnych, albo wkracza się procesyjnie do wnętrza kościoła, lub też ma miejsce mini procesja wewnątrz świątyni. Teksty Mszy św. poza antyfoną na wejście, nie wspominają o palmach. Modlitwy rozwijają temat zbawienia dokonanego przez Chrystusa (męka, śmierć i zmartwychwstanie). Liturgia Niedzieli Palmowej, czyli Męki Pańskiej łączy tryumf i mękę otwierając tym samym Wielki Tydzień.

Dwa misteria

Chrystus, który zawsze unikał sytuacji, w których słuchacze i świadkowie Jego dzieł chcieli Go obwołać królem (J 6,15), teraz wkracza do Świętego Miasta nie protestując przeciw okrzykom: „Hosanna Synowi Dawidowemu”. Święty Jan opisując uroczysty wjazd w świetle Paschy, stwierdza, że Jezus nie prowokuje, lecz jedynie wypełnia Pismo: „A gdy Jezus znalazł oślę, dosiadł go jak napisano: „Nie bój się córo Syjońska!  Oto król twój przychodzi siedząc na oślęciu” (J 12, 14-15). Gdy faryzeusze mówili do Niego: „Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom”. Odrzekł: „Powiadam wam, jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą” (łk 19, 40).
Mimo że liturgia jest medytacją Kościoła celebrującego uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, nie może nie zauważyć palm, którymi lud wita  Pana i które także dzisiaj trzyma w dłoniach, by pobłogosławione zabrać do domów. Są one znakiem zwycięstwa, a gałązki ścięte z drzew, z rozwijającymi się pąkami, wskazują na odrodzenie natury i jej zmartwychwstałą moc. Powiewanie palmami, wymachiwanie puszczającymi pąki gałązkami było znakiem zmartwychwstania i zwycięstwa nad śmiercią. Palmy nadały imię tej niedzieli. Ich symbolika była dobrze znana w czasach Ewangelistów, jak i dzisiaj. Tłum, który wznosił entuzjastyczne okrzyki na cześć Jezusa, zmienił radykalnie swój stosunek do Niego w Wielki Piątek. W Niedzielę Palmową nie gaśnie jednak obietnica zwycięstwa życia nad śmiercią. Zrealizuje się ona w pełni w Niedzielę Zmartwychwstania.
Zastanawia skądinąd, że przebieg Wielkiego Tygodnia związany jest z drzewem. Niedziela Palmowa, która go inauguruje, wskazuje na palmy, gałązki oliwne i gałązki „wiosenne”. W Wielki Czwartek wieczorem Jezus przeżywa konanie w Ogrodzie Oliwnym. W Wielki Piątek Kościół czci i adoruje święte Drzewo Krzyża  („Oto Drzewo Krzyża”, „Sław języku tajemnicę”) podziwiając jedno, jedyne w świecie drzewo, na którym zawisło Zbawienie świata. Podczas celebracji Wigilii Paschalnej uroczyście poświęca się i wnosi do świątyni, wielkanocną świecę (Paschał), wysmukłą i wyniosła jak maszt. Wszyscy, którzy w Niedzielę Palmową trzymali w dłoniach pełne symbolu gałązki, otrzymują podczas tej nocy kwiat ognia wykwitły na Drzewie Życia, drzewie zmartwychwstania. Niedziela Palmowa ukazuje kosmiczne korzenie chrześcijańskiej liturgii.
Po celebracji tryumfu Pana, liturgia Niedzieli Palmowej rozpoczyna uroczyście proklamację męki Chrystusa. Te dwa elementy nie są sobie przeciwstawne. Przeciwnie, pozwalają wsłuchać się i głębiej zrozumieć Ewangelię Jezusa, który przez przecierpienia drogi krzyżowej i okoliczności z nią związanych, zmierza do chwały zmartwychwstania i odkupienia ludzi. „Chwałą Boga jest zbawiony człowiek” (św. Ireneusz).
Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej celebruje cierpienie zaakceptowane i przyjęte przez Chrystusa, celebrując zarazem Jego nieskończoną miłość Boga i ludzi, którym daje życie. Miłość Boga wypowiada On w Ogrodzie Oliwnym modląc się: „ Ojcze ... nie moja wola, lecz Twoja niech się dzieje” (Łk 22,42), miłość rozdzierającą serce: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15,33), miłość polegającą na zaufaniu bez reszty: „Ojcze, w Twoje ręce oddaję mojego ducha” (Łk 23, 46).
Z drugiej strony świętowana jest także nieskończona miłość Chrystusa do uczniów i wszystkich ludzi, gdy ustanawia Eucharystię: „Bierzcie i jedzcie. To jest ciało moje. Następnie wziął kielich, odmówił modlitwę dziękczynną i powiedział: „Pijcie z niego wszyscy. To jest bowiem moja krew przymierza, która za wielu jest wylewana na odpuszczenie grzechów” (Mt 16,26 – 28), miłość mimo zdrady Judasza: „Przyjacielu, po co przychodzisz?”(Mt 26, 50), miłość Piotra, gdy na końcu Ostatniej Wieczerzy Pan mówi do niego: „Ja jednak modliłem się za ciebie, abyś nie utracił swej wiary. A ty, kiedy się nawrócisz  umacniaj twoich braci” (Łk 22,32), także po wyparciu się Jezusa przez Piotra: „Pan odwrócił się i spojrzał na Piotra”. Ten, gdy wyszedł na zewnątrz, gorzko zapłakał (Łk 22,61-62), miłość do skazujących i krzyżujących Go: „Ojcze, odpuść im bo nie wiedzą co czynią” (łk 23, 34). 
Te elementy celebracji Niedzieli Palmowej ukazują do jakiego stopnia jest ona wypełniona treścią misterium zbawczego: nieskończoną miłością Chrystusa do Ojca i ludzi. Ona daje Mu siłę doprowadzenia dzieła do końca.

Autor bloga
Andrzej Rojewski
Napisz wiadomość

Jest członkiem Komisji Liturgicznej. Pełni funkcję cenzora kościelnego.

 

Wcześniejsze wpisy
Archiwum bloga
  • Andrzej Rojewski
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x