Maciej Jastrzębski

Hagia Sophia - pusty dom

23.07.2020 | 03:01

Pusty dom

26. listopada 2011 . przez xmj

Pierwszy dzień pielgrzymki śladami św. Pawła – Apostoła narodów – przeżyłem z lekka szokująco. Zamieszkaliśmy w Stambule, niegdyś wielki Konstantynopol, stolica ówczesnego świata Wschodu i Zachodu – Bizancjum. Nazwa nadana przez Konstantyna Wielkiego, który wybrał je na swoją siedzibę w latach: 330 – 395.  Tam biło serce chrześcijaństwa, czego dowodem jest  dzisiaj kościół Hagia Sophia z VI w i jego cudne mozaiki. Kościół ten stał się wzorem i matką wielu innych świątyń. Ale w pewnym momencie historii chrześcijanie pokłócili się. Zabrakło pokory. Zwyciężyła pycha. I mamy dzisiaj miasto, w którym nie wolno wyznawać wiary chrześcijańskiej. Panuje w 99 % islam. Gdzie popatrzeć, tam smukłe minarety. I usłyszeć można wezwanie do modlitwy aż  5 razy w ciągu dnia. Państwo dba o to, aby wraz z budującymi się mieszkaniami, nie zabrakło w okolicy meczetu. Gdy kiedyś spojrzałem przez okno autokaru, zobaczyłem na wiejskim horyzoncie aż 8 meczetów – obok siebie. Tu zdjęcia

Fotka powyższa przedstawia obraz, który mnie zaszokował, gdy wszedłem do domu  i kaplicy sióstr w Stambule. Tu mieliśmy dzień skupienia. Puste Tabernakulum, zgaszona wieczna lampka… ale obok żywy kwiat, zapowiadający nadzieję! Pomyślałem – jak tu przeżyć dzień skupienia, gdy puste Tabernakulum? Nie byłem zwyczajny takich widoków! Dawno tu nie było księdza, a teraz aż 24 przyjechało. Odprawiliśmy Eucharystię i zostawiliśmy siostrom Jezusa w kawałku chleba. Odprawiliśmy w ciszy adorację przy śpiewie  muezina, który popłynął z niedalekiego meczetu.

W tym roku w duszpasterstwie tematem przewodnim jest hasło: „Kościół naszym domem”. Dom jest tam, gdzie ktoś na nas czeka. Gdy wyjadę i mam dokąd wrócić, to jest tam dom! Tak jest i z Kościołem. W Kościele czeka na mnie Ojciec ze Stołem Słowa i Eucharystii. Z przebaczeniem. Czeka też każdy proboszcz z sakramentami, które są drogą do zbawienia. I martwi się, gdy kogoś zabraknie na Eucharystii. Skutkiem grzechu jest odejście z domu – ucieczka z Kościoła. Wystarczy przypomnieć przypowieść o Synu Marnotrawnym z Łk 15, który uciekł z domu ojca. Czy dzisiaj nie jest podobnie? Są tacy, którzy uciekają z Kościoła – Domu, bo zgrzeszyli. I będą wszystko robić, aby poniżyć, opluć, zniszczyć swój Dom – Kościół. Dla usprawiedliwienia swego odejścia…

Ale Ojciec czeka. I otworzy swoje ramiona w sakramencie pojednania. Przyjmie, przebaczy, pokocha. Pomimo wszystko! Dom jest tam, gdzie czeka KTOŚ na ciebie. Nie pozwól MU długo czekać…

Autor bloga
Jarosław Maciej Jastrzębski
Napisz wiadomość

Kapelan Ochotniczych Straży Pożarnych w gminie Osiek.

Proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika, Strzygi w diecezji płockiej.

Wcześniejsze wpisy
Archiwum bloga
  • Jarosław Maciej Jastrzębski
Zapisz

Ta strona używa COOKIES. Z pomocą cookies zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

x