Kustosz sanktuarium i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki o. Wiesław Wiśniewski CP, przypomniał na początku, że w przasnyskim kościele klasztornym od stuleci trwa tradycja uroczyście obchodzonej oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP. Podkreślił, że tegoroczne świętowanie wpisuje się zarówno w jubileusz Kościoła Powszechnego, jak i 950-lecia diecezji płockiej.
W homilii bp Stułkowski nawiązał do prawdy o Niepokalanym Poczęciu, podkreślając, że Bóg potrafi działać w sposób przekraczający ludzką logikę. – Czy można zerwać owoc z drzewa, którego jeszcze nie zasadzono? Po ludzku nie. A u Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak stało się w przypadku Maryi, która otrzymała owoc odkupienia zanim dokonała się ofiara krzyża – mówił, wskazując, że Maryja już w chwili swojego poczęcia została obdarzona łaską zbawienia „przez wzgląd na przyszłe zasługi Chrystusa”.
Zaznaczył, że Maryja „pierwsza otrzymała to, co Jezus dopiero miał przynieść światu” i pozostaje wzorem bliskości z Bogiem dla każdego chrześcijanina. – My nosimy w sobie bliznę grzechu, choć jesteśmy ochrzczeni i prowadzeni łaską. Dlatego potrzebujemy ciągłego nawracania, a Maryja może nas w tym wspierać – akcentował.
Biskup przypomniał także, że Kościół od wieków wyznaje prawdę o pięknie i czystości Maryi, czego wyrazem są choćby Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP, nazywające Ją „wszystką piękną” i przedstawiające jako orędowniczkę towarzyszącą człowiekowi w rytmie dnia. – Im bliżej Maryi jesteśmy, tym bardziej nasze serca upodabniają się do Jej serca – podkreślił biskup płocki.
Po zakończenie bp Stułkowski przewodniczył tradycyjnej procesji eucharystycznej wokół placu przykościelnego. W liturgii uczestniczyli ojcowie pasjoniści z prowincjałem o. Łukaszem Andrzejewskim CP, księża z sąsiednich parafii, siostry zakonne, strażacy, asysta procesyjna, ministranci oraz wierni, którzy co roku licznie gromadzą się w przasnyskim sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej.
Ilona Krawczyk-Krajczyńska