Liturgia Środy Popielcowej w bazylice katedralnej w Płocku

Procesją pokutną i Eucharystią sprawowaną w bazylice katedralnej na Tumskim Wzgórzu rozpoczęły się obchody liturgii Środy Popielcowej, otwierającej Wielki Post. Wzorem ubiegłego roku wierni zgromadzili się najpierw w kościele św. Dominika „na Górkach”, skąd wyruszyli w wymownym, pokutnym kondukcie do katedry. Celebracjom przewodniczył bp Mirosław Milewski, zachęcając wiernych, aby Wielki Post wykorzystać jako czas odnowy serca i odbudowy relacji.

Procesja

List do wiernych z zaproszeniem na celebracje Środy Popielcowej skierował wcześniej bp Szymon Stułkowski, który w tym czasie przebywa z pielgrzymką w Ziemi Świętej. Biskup przypomniał w nim o procesji pokutnej z kościoła ojców klaretynów i wezwał wiernych do duchowego udziału w wielkopostnej wędrówce, wskazując św. Franciszka z Asyżu i św. Stanisława Kostkę jako szczególnych patronów tego czasu. - Niech nasz udział w procesji będzie dla innych zewnętrznym znakiem rozpoczęcia przygotowania do świąt paschalnych – napisał biskup, dodając, że łączy się duchowo z wiernymi z pielgrzymki i błogosławi uczestnikom celebracji.

Zanim procesja wyruszyła z kościoła św. Dominika, kantor odśpiewał trzy zwrotki psalmu pokutnego, a wiernych w liturgię wprowadził bp Mirosław Milewski. – Liturgią Środy Popielcowej wkraczamy w czas ustanowiony dla oczyszczenia duszy. Chcemy gorliwiej słuchać Bożego słowa, jednoczyć się z Bogiem przez modlitwę, umartwienie i miłość względem bliźniego – mówił, wskazując, że wielkopostna droga prowadzi ku sakramentowi pojednania i pełnemu przeżyciu misterium Paschy.

W homilii, odwołując się do czytań z dnia (Mt 6, 1–6. 16–18), biskup podkreślił, że Wielki Post może stać się czasem odnowy relacji: z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. - Źródłem chrześcijańskiego życia jest bliskość z Bogiem, z której rodzą się wszystkie inne więzi – podkreślił biskup. Zwrócił uwagę na doświadczenie samotności i osłabienia więzi we współczesnym świecie, w którym relacje coraz częściej zastępowane są kontaktami zapośredniczonymi przez ekrany. – Można mieć setki „znajomych” na Facebooku i obserwatorów na Instagramie, a jednocześnie nie mieć nikogo, komu można opowiedzieć o swoich radościach czy cierpieniach – zauważył, przywołując katechezę papieża Leona XIV o pustce, której nie zdołał wypełnić sam postęp materialny

Jednocześnie biskup przestrzegł przed pesymizmem i spojrzeniem na współczesny świat wyłącznie w kategoriach kryzysu. – Jesteśmy ludźmi Paschy. Nasza wiara nie rodzi się z optymistycznego przekonania, że „będzie lepiej”, ale z pustego grobu, do którego prowadzi nas Wielki Post – podkreślił. Biskup przypomniał również, że Wielki Post nie zaczyna się od programu naprawy świata, lecz od „programu naprawy człowieka”. - Kościół, wzywając do nawrócenia, wskazuje na serce człowieka jako miejsce, w którym rodzi się kryzys, ale i nowy początek – podkreślił, zachęcając do korzystania z wielkopostnych praktyk: rekolekcji, nabożeństw pasyjnych, modlitwy, postu i jałmużny, rozumianych nie jako ciężar, lecz jako szansę budowania więzi z Bogiem.

Centralnym momentem liturgii był obrzęd posypania głów popiołem – znakiem ludzkiej kruchości i przemijalności. – Prośmy Ducha Świętego, by prowadził nas przez te czterdzieści dni ku głębszej wierze i prawdziwej jedności, która stanie się znakiem nadziei dla podzielonego świata – zakończył biskup.
Klimat wielkopostnej liturgii zbudował chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses

Ilona Krawczyk-Krajczyńska

Fot. Gość Płocki