Podobnie jak w latach poprzednich bp Szymon Stułkowski zaprosił księży diecezji płockiej do udziału w spotkaniach rejonowych, które odbyły się w trzy listopadowe wieczory – w Rypinie, Ciechanowie i Płocku. Tegoroczna edycja poświęcona była tematom troski o zdrowie psychiczne własne oraz współbraci w kapłaństwie. Wykłady poprowadziła Joanna Dyduch, psycholog i psychoterapeuta, kierownik Jezuickiego Ośrodka Pomocy Psychologicznej i Duchowej „Źródło” w Gliwicach, specjalizująca się w pracy z duchownymi.
Jak wyjaśnia ks. Krzysztof Cymerman, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Diecezjalnej Płockiej, spotkania mają charakter formacyjny i praktyczny. – Chodzi o to, aby księża mieli narzędzia do radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, które nie zawsze można „załatwić” modlitwą. Czasem potrzeba, tak po ludzki, troski o psychikę, odpoczynek. To pomaga zrozumieć pewne problemy i lepiej wspierać nie tylko siebie, lecz także drugiego człowieka – podkreślił. Dodał, że podział na trzy rejony ułatwia dojazd i uczestnictwo, a tegoroczne spotkania są już czwartą odsłoną inicjatywy.
Joanna Dyduch w swoim wykładzie poprowadziła księży przez najważniejsze etapy i epizody z życia. – Zaczęliśmy od rodziny i pochodzenia. Dzieciństwo i wczesne doświadczenia mają kluczowe znaczenie dla funkcjonowania w dorosłym życiu. Potem przeszliśmy do formacji seminaryjnej – to bardzo ważny czas, który procentuje lub którego braki ujawniają się po latach – wyjaśniła. W dalszej części spotkań poruszała tematy najczęściej pojawiających się trudności: zaburzeń psychicznych, uzależnień, relacji z rodziną, ale także ze współbraćmi w kapłaństwie oraz z biskupem.
Przypominała najbardziej oczywistą, ale często zaniedbywaną prawdę - ksiądz, mimo wyjątkowej misji, pozostaje człowiekiem. – Wszystkie problemy, zmagania, niedomagania – w cudowny sposób nie omijają duchownych. Dlatego tak ważna jest profilaktyka: ruch, zdrowa dieta, sen, odpoczynek, dobrze spożytkowany czas wolny. Kluczowa jest też troska o relacje, przyjaciół, bliskich – mówi psychoterapeutka. Nie unikała tematów trudnych, odnosząc się do przeżywania samotności, sfery seksualnej oraz zagrożenia uzależnieniami.
W spotkaniach nie zabrakło odniesienia do istoty powołania, które determinuje kapłaństwo. – Jeżeli ktoś oddał swoje życie Bogu, a zaniedba relację z Nim, to czym uzasadni swoje powołanie? Nic nie wydarza się samo, każda relacja wymaga wysiłku – zaznacza Joanna Dyduch. Zwróciła również uwagę, że najgorszą postawą, której trzeba unikać jest podejście „jakoś to będzie”. – W życiu nic samo się nie układa. A wręcz przeciwnie - wtedy zaczyna układać się źle. Trzeba wiedzieć, co robić, i szukać rozwiązań dostosowanych do siebie - podkreśliła.
Spotkania rejonowe odbyły się kolejno: 12 listopada w Rypinie, 13 listopada w Ciechanowie i 14 listopada w Płocku. Były one przestrzenią nie tylko edukacji, lecz także budowania głębszych relacji między kapłanami – relacji, które mogą stać się prawdziwym wsparciem w chwilach kryzysu.
Ilona Krawczyk-Krajczyńska