Ks. biskup Mirosław Milewski: w Wielkim Poście trzeba „zaszczepić się” na życie wieczne

- Człowiek, który w Wielkim Poście modli się, pości i daje jałmużnę, niejako „szczepi” się na życie wieczne – powiedział ks. biskup Mirosław Milewski w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu (1 marca br.) w parafii Tłuchowo. – Post jest formą pokuty, a pokuta, to zwycięstwo ducha – podkreślił biskup.

Milewski_biskup_slajd.jpg

Bp Mirosław Milewski zaznaczył, że czas Wielkiego Postu nie jest łatwy dla ludzi, podobnie jak dla Jezusa nie był łatwy jego 40-dniowy pobyt na pustyni. Syn Boży zmagał się z głodem, pustką i osamotnieniem, jednak odrzucił oferowane Mu przez złego ducha bogactwa tego świata i władzę, i nie uległ grzechowi pychy. Nie targował się z szatanem, ale stanowczo mu odmawiał.

- Mijają wieki, a ludzie wciąż doświadczają tych samych pokus: chcą panować nad innymi ludźmi, wiele posiadać, spełniać wszystkie swoje zachcianki. Żyć tym, co widzialne i dotykalne, i co przynosi przyjemność. Wybierają internet, telewizję, Netflixa czy inne rozrywki zamiast Mszy św. niedzielnej czy wieczornego pacierza – stwierdził kaznodzieja.

Przypomniał, że od pewnego czasu medialny świat żyje ekspansją tzw. koronawirusa. Ten specyficzny wirus pojawia się w kolejnych krajach na świecie, zbiera żniwo śmierci zarażonych, budzi strach ludzi zdrowych. Odwoływane są zbiorowe imprezy, mecze piłkarskie odbywają się przy pustych trybunach, branża turystyczna zaczyna przeżywać kryzys.

- Nie możemy się na koronawirusa zaszczepić, bo takiej szczepionki po prostu nie ma. Czy jednak ta obecna, bardzo trudna sytuacja na świecie, jest w stanie skłonić nas do refleksji, że szczepionek potrzebuje nie tylko nasze ciało, ale też nasza dusza? Wielki Post - czas przygotowań do Wielkiej Nocy Zmartwychwstania, kilka takich „szczepionek” nam oferuje. A konkretnie trzy: modlitwa, post i jałmużna – wymienił biskup.

Dodał, że modlitwa nigdy nie jest czasem straconym, a w Wielkim Poście jest bogatsza o nabożeństwa Drogi Krzyżowej w piątek czy Gorzkich Żali w niedzielę. Ktokolwiek uczestniczy w rekolekcjach wielkopostnych, spowiada się i szczerze pragnie swego nawrócenia - niejako „szczepi” się na życie wieczne.

Z kolei post, to forma pokuty, a pokuta jest „zwycięstwem ducha”. Postem może być chociażby wyłączenie telewizora czy oderwanie się od telefonu komórkowego. Natomiast jałmużna jest czynem miłosierdzia względem potrzebujących, to poświęcenie drugiemu człowiekowi czasu, „wyjście z zaklętego kręgu pośpiechu”, aby innym dać coś bezinteresownie. Jałmużnę czyni się z miłości do Boga, a swój szczególny wyraz znajduje ona w miłości bliźniego.

- Przeżywanie Wielkiego Postu pokazuje prawdę o ludziach: są wierzący czy niewierzący? Bóg jest dla nich ważny czy niezbyt ważny? Chcą coś w sobie naprawdę zmienić czy tylko ustnie deklarują potrzebę zmiany? – zastanawiał się płocki hierarcha.

Odniósł się tu do śp. Pawła Królikowskiego, zmarłego kilka dni temu wybitnego aktora. Artysta był praktykującym katolikiem. Mawiał, że „na tym świecie bez wiary nie umiałby żyć” i że „człowiek albo jest wierzący, albo nie”.

Bp Mirosław Milewski podczas Mszy św. udzielił młodzieży z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Tłuchowie sakramentu bierzmowania.