Msza św. w 50. rocznicę śmierci biskupa Piotra Dudźca

„Prawdziwym zagrożeniem jest «pandemia ducha», bo odziera człowieka z potrzeby sacrum, potrzeby obcowania z Bogiem” – powiedział ks. biskup Mirosław Milewski 13 czerwca 2020 r. w bazylice katedralnej płockiej, w czasie Mszy św. w 50. rocznicę śmierci bp. Piotra Dudźca, sufragana płockiego w latach 1950-1970.

Bp-dudziec.jpg

Bp Mirosław Milewski przewodniczył Mszy św. w katedrze w 50. rocznicę śmierci bp. Piotra Dudźca (1906-1970), sufragana w latach 1950-1970. Będąc świadkiem swojego czasu m.in. uczestniczył on w obradach trzeciej sesji II Soboru Watykańskiego. Zmarł na atak serca 13 czerwca 1970 roku w Nasielsku, po Mszy św. w czasie której udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania. Został pochowany w podziemiach katedry, w krypcie biskupów płockich.

Biskup przypomniał, że jego poprzednik chętnie dzielił się z innymi tym, co posiadał, umiał docenić pracę innych, odważnie bronił praw Kościoła w czasach komunistycznych. Wspierał zakony, pomagał parafiom budującym czy remontującym kościoły, ufundował witraże do kaplic katedralnych. Był wierny wybranemu przez siebie biskupiemu hasłu: „Pan moim dziedzictwem”. W testamencie napisał, że jest „małym i grzesznym sługą Pana”.

Prepozyt Kapituły Katedralnej stwierdził, że gdy w tych dniach wielu proboszczów zastanawia się, czy wierni powrócą po pandemii do kościoła, na Mszę św. czy do spowiedzi, warto przypomnieć okoliczności, w których Piotr Dudziec pełnił swoją biskupią posługę: lata stalinizmu, z nieustanną inwigilacją Kościoła i ludzi wierzących, wyrzucenie religii ze szkół, procesy księży oskarżanych o współpracę z podziemiem antykomunistycznym i wywiadem amerykańskim, likwidacja niższych seminariów duchownych, nominacje kościelne poddawane kontroli władz, zakaz budowy kościołów, internowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Pełnienie posługi biskupiej w takich czasach wymagało „niezwykłej siły ducha”, ale biskupowi Dudźcowi jej nie brakowało. Swoje zaangażowanie prawdopodobnie okupił chorobą serca, która ostatecznie przyczyniła się do jego przedwczesnej śmierci. Pracował duszpastersko w czasach „o których nie wolno zapomnieć”.

„Dziś wspólnota Kościoła może się rozwijać, jeśli tylko chce. Tamta «komunistyczna pandemia» na szczęście już minęła. Coraz częściej mówi się jednak o «pandemii ducha», która jest prawdziwym zagrożeniem, bo odziera człowieka z potrzeby sacrum, potrzeby obcowania z Bogiem. Ta swoista choroba ducha podpowiada, że liczy się tylko świat materialny a wartość ma to, co przyjemne. Ten «wirus dla dusz» sieje już od dawna spustoszenie na Zachodzie, a teraz wkrada się do nas” – zaakcentował bp Milewski.

Po Mszy św. jej uczestnicy zeszli do tzw. krypty biskupów płockich w podziemiach katedry, aby pomodlić się przy grobie bp. Piotra Dudźca.

***
Biskup Piotr Dudziec był 33. sufraganem płockim. Urodził się na terenie ówczesnej diecezji płockiej (w parafii Goworowo), ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku, święcenia kapłańskie przyjął w roku 1932 z rąk bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego. Był przez jakiś czas więziony w obozie niemieckich w Działdowie, ale został z niego zwolniony. W czasie wojny pracował w diecezji kieleckiej. W 1947 roku powrócił do diecezji płockiej. Jako ksiądz zajmował się m.in. Akcją Katolicką, założył Sodalicję Mariańską, był kapelanem wojskowym. 28 kwietnia 1950 roku papież Pius XII mianował księdza Piotra Dudźca biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Konsekracja miała miejsca 29 czerwca, w katedrze płockiej. Opublikował wiele artykułów teologicznych, był uczestnikiem trzeciej sesji II Soboru Watykańskiego.

Wspominany jest jako szczególny czciciel Najświętszego Sakramentu, człowiek sumienny i systematyczny, pokorny, a zarazem otwarty w mówieniu prawdy. Chętnie dzielił się z innymi tym, co posiadał, umiał docenić pracę innych, odważnie bronił praw Kościoła w czasach komunistycznych. Wspierał zakony, pomagał parafiom budującym czy remontującym kościoły, ufundował witraże do kaplic katedralnych.

Zmarł na atak serca 13 czerwca 1970 roku w Nasielsku, w wieku 64 lat, mając za sobą 38 lat kapłaństwa i 20 lat biskupstwa, po Mszy św. w czasie której udzielił sakramentu bierzmowania dużej grupie młodzieży.