Nasz święty Walenty

Zgodnie z nauką chrześcijańską miłość jest jednym z fundamentów naszej wiary, jest darem od Boga dla człowieka, który tak samo kocha bliźniego. Oczywiście chodzi o miłość rozumiana w ujęciu ogólnym, nie tylko romantycznym. Jednak raz w roku przychodzi taki dzień - od kilku lat także w Polsce - kiedy w witrynach sklepowych widzimy dekoracyjne czerwone serca, a kwiaciarnie doświadczają prawdziwego oblężenia. Czasem nas to męczy, śmieszy, irytuje, a niektórych cieszy - mam na myśli tzw. walentynki czy raczej Święto Walentego. W kalendarzu liturgicznym dzień 14 lutego jest świętem Cyryla, Metodego – patronów Europy i właśnie Walentego. Kim był tak bardzo dzisiaj popularny święty?

Herma Św. Walentego, XVII Wiek, Muzeum Diecezjalne W Płocku, Fot. Barbara Piotrowska (2)

W pogańskim Rzymie dzień 15 lutego był czasem świętowania luperkaliów. Był to festyn
ku czci bożka płodności. Dzień wcześniej, tj. 14 lutego urządzano loterię miłosną - chłopcy losowali imiona dziewcząt – partnerek na czas obchodów luperkaliów. Z czasem, kiedy pogaństwo zostało wyparte przez religię chrześcijańską, luperkalia, tak jak inne pogańskie święta, zostały zastąpione innym, w tym przypadku świętem męczennika Walentego,
które przypadało właśnie na dzień 14 lutego.

Istnieją różne teorie na temat tej postaci Walentego, niektórzy badacze twierdzą, że były to trzy różne osoby, a inni, że cały czas chodzi o jedną osobę. Kapłan Walenty miał udzielać po kryjomu ślubów, kiedy te były zakazane przez cesarza Klaudiusza Gockiego. Walenty został skazany na śmierć, a wcześniej pobity. Zmarł 14 lutego 269 lub 270 r. n.e.
Nad jego grobem w Rzymie wybudowano bazylikę, jednak papież Paschalis I przeniósł jego szczątki do kościoła św. Praksedy. Kult Walentego związany jest także z osobą biskupa miasta Terni w Umbrii, który żył w III w. n.e. oraz z osobą innego świętego, który żył w V w. n.e. i uzdrawiał ludzi z epilepsji.

Święto Walentego rozpowszechniło się w Europie w średniowieczu, początkowo głównie
w Anglii i Francji. Później dotarło także na kontynent Ameryki Północnej, gdzie w 1800 roku Esther Howland zainicjowała, dzisiaj tak bardzo powszechną, tradycję wysyłania kartek,
tzw. walentynek.

W naszym muzeum znajdują się dwa obiekty związane z kultem św. Walentego – herma (relikwiarz) i obraz. Herma św. Walentego jest relikwiarzem w formie popiersia, datowanym na XVII wiek. Przed wojną herma wraz z relikwiami znajdowała się w parafii w Krasnem, związanej z rodem Krasińskich. W 1939 roku podczas okupacji hitlerowskiej z obawy przed zniszczeniem lub kradzieżą, proboszcz parafii najprawdopodobniej ukrył w kryptach kościoła najcenniejsze zabytki i paramenty liturgiczne, m.in. hermę św. Walentego (sam niestety zginął). Przedmioty zostały odnalezione na początku lat 90. XX wieku przy okazji remontu kościoła i zostały przekazane do Muzeum Diecezjalnego w Płocku. Obecnie herma znajduje się w budynku dawnego Opactwa Benedyktyńskiego, na ekspozycji pn. Skarbiec.

Jak wygląda nasz św. Walenty? Herma wykonana została ze srebra, „(…) Głowa kubiczna, wydłużona, o odstających uszach, szeroko rozstawionych oczach z półprzymkniętymi powiekami, zapadniętych policzkach, wydatnych ustach i długim, szerokim nosie; (…)
na niskim, szerokim czole trzy poziome zmarszczki. (…) Ornat zdobiony wijącymi się liśćmi
i kwiatami maku, na piersiach owalna, przeszklona puszka z relikwiami w oprawie zdobionej wicią roślinną i koronką” . Niestety w chwili, kiedy herma została przekazana do muzeum, brakowało relikwii. Najprawdopodobniej zostały zagubione w czasie zawieruchy wojennej.

W tzw. Starym Muzeum, tuż obok katedry, znajduje się natomiast obraz przedstawiający
św. Walentego, namalowany prawdopodobnie przez polskiego bernardyna Walentego Żebrowskiego. Obraz datowany jest XVIII wiek, znajdował się w prywatnym zbiorze
ks. Ksawerego Ziemieckiego, proboszcza parafii w Orszymowie. W latach 90. XX wieku,
już jako emeryt, ksiądz przekazał m.in. obraz św. Walentego do naszego muzeum.

Jeżeli ktoś z Państwa ma ochotę „odwiedzić” św. Walentego (i nie tylko), zapraszam
do Muzeum Diecezjalnego.

Na zdjęciu: Herma św. Walentego, XVII wiek, Muzeum Diecezjalne w Płocku, fot. Barbara Piotrowska

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Płocka z siedzibą przy ul. Tumskiej 3 w Płocku, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Piotra Liberę;
  2. Inspektorem ochrony danych w Diecezji Płockiej jest ks. Dariusz Rogowski, tel. 24 262 26 40, e-mail: inspektor@diecezjaplocka.pl;
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. Przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Płocka oraz Redaktor Strony.
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. Ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych (adres: Skwer kard. Stefana Wyszyńskiego 6, 01-015 Warszawa, e-mail: kiod@episkopat.pl), gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
  10. Przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.

 


Opuść stronę