Centralne obchody Bożego Ciała pod przewodnictwem bp. Szymona Stułkowskiego odbyły się w Płocku. Rozpoczęła je Msza św. sprawowana w bazylice katedralnej, po której wierni wyruszyli w procesji eucharystycznej do czterech ołtarzy przygotowanych przez parafie staromiejskie: św. Maksymiliana Kolbego, św. Bartłomieja, św. Zygmunta i św. Jana Chrzciciela.
Procesja przeszła ulicami miasta, zatrzymując się przy kolejnych ołtarzach, gdzie odczytywano fragmenty Ewangelii i słuchano rozważań, które w tym roku wygłosił duszpasterz grekokatolików w diecezji ks. Bogdan Kostecki. Duchowny podkreślił, że uroczystość Bożego Ciała jest szczególnym świadectwem obecności Chrystusa pośród swojego ludu. – Idziemy za Jezusem Eucharystycznym ulicami naszego miasta, wyznając naszą wiarę i pokazując światu, że Bóg jest pośród nas. Chrystus nie tylko uczy pokoju, ale zaprasza nas do współpracy w budowaniu Królestwa Bożego tam, gdzie żyjemy, pracujemy i spotykamy drugiego człowieka – mówił.
Ks. Kostecki zwrócił również uwagę na jedność budowaną wokół Eucharystii, która przekracza granice narodowości, języka i życiowych doświadczeń. – Dziś wszystkich nas połączył Jezus Eucharystyczny. To On przypomina nam, że jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Nie narodowość, nie język i nie historia naszych dróg życiowych stanowią o naszej jedności. Fundamentem naszej jedności jest Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie – podkreślił. Nawiązując do nauczania św. Jana Pawła II zachęcał, aby „budować mosty, a nie mury”, szukając tego, co łączy, a nie dzieli.
Ostatni ołtarz stanął przy kościele św. Jana Chrzciciela. Tam bp Szymon Stułkowski powiedzia kazanie, w którym nawiązał do rozważań greckokatolickiego duszpasterza i podkreślił znaczenie jedności w Kościele. Nawiązując do przypadającej w tym roku 35. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w Płocku, przypomniał pobłogosławiony przez Papieża obraz Jezusa Miłosiernego, który później peregrynował po parafiach diecezji. – Chodziło o to, aby symbolicznie do każdej wspólnoty parafialnej docierały promienie wypływające z Serca Jezusowego. To było piękne doświadczenie i kontynuacja tego, co przeżywaliście przed 35 laty – podkreślił.
Bp Stułkowski dziękował także mieszkańcom diecezji za pomoc udzieloną uchodźcom z Ukrainy. – Otworzyliście swoje domy, rodziny, domy parafialne i zakonne dla naszych sióstr i braci z Ukrainy. Wielu z nich pozostało tutaj i zintegrowało się z naszym społeczeństwem. To piękne świadectwo chrześcijańskiej solidarności – mówił.
W dalszej części Biskup przywołał słowa św. Jana Pawła II: „Wchodźcie w nowe tysiąclecie z księgą Ewangelii”, zachęcając wiernych do regularnej lektury Pisma Świętego. Nawiązał również do Księgi Dziejów Apostolskich przekazanej parafiom podczas obchodów 950-lecia diecezji płockiej. – Otrzymaliśmy ją po to, aby mieć świadomość, że żyjąc wiarą, także dzisiaj dopisujemy kolejne karty historii Kościoła – zaznaczył.
Najważniejszym akcentem było przypomnienie znaczenia Eucharystii. – Umacniajmy się słowem Bożym i Eucharystią. Jeśli potrzeba pojednania z Bogiem, nie odkładajmy spowiedzi. Jezus daje nam pokarm na drogę, abyśmy nie ustawali w staraniach i nie zagubili celu, jakim jest niebo – zachęcał biskup.
Na zakończenie bp Stułkowski podkreślił, że fundamentem chrześcijańskiego życia jest osobista relacja z Jezusem Chrystusem. – Chciałbym, abyśmy chodzili ścieżkami Pana Boga, żyli w przyjaźni z Jezusem i nie pozwolili nikomu odebrać sobie tej wolności, którą daje wiara. Nawet najtrudniejsze okoliczności nie są w stanie odebrać człowiekowi wewnętrznej wolności, jeśli żyje on blisko Chrystusa – powiedział.
Procesja zakończyła się przy kościele św. Jana Chrzciciela, gdzie została odprawiona dodatkowa Msza św. dla uczestników eucharystycznego pochodu.
W parafii pw. Świętej Trójcy w Rypinie Mszy św. oraz procesji eucharystycznej przewodniczył bp Mirosław Milewski. W homilii biskup pomocniczy przypomniał, że choć Boże Ciało jest mocno wpisane w polski krajobraz religijny i kulturowy, jego istota nie sprowadza się do pięknych tradycji, czy dekoracji. – W uroczystość Bożego Ciała nie chodzi jedynie o folklor. To, co najważniejsze, ukrywa się pokornie w małym kawałku Chleba, który za chwilę zostanie wyniesiony w monstrancji na ulice Rypina. Bóg idzie tymi samymi drogami, którymi każdego dnia podążamy do pracy, szkoły czy domu, aby pokazać, że towarzyszy nam w pielgrzymce do nieba – mówił.
Nawiązując do Ewangelii o Chlebie Żywym, bp Milewski podkreślił, że Eucharystia jest znakiem niezwykłej bliskości Boga wobec człowieka. – „Chleb Żywy”, który zstąpił z nieba to nie poetycki obraz, ale rzeczywistość opisująca Boga, który daje człowiekowi samego siebie jako pokarm. To Bóg obecny w naszych radościach, cierpieniach, kryzysach i doświadczeniach, które po ludzku wydają się nie do uniesienia. Dzięki Niemu możemy powstawać z naszych osobistych upadków i odnajdywać nadzieję – podkreślał.
Biskup zachęcał również do pogłębiania pobożności eucharystycznej nie tylko podczas uroczystości czy niedzielnej Mszy św., ale także w codziennym życiu. – Uroczystość Bożego Ciała przywraca właściwy porządek naszemu życiu i przypomina, co powinno znajdować się w jego centrum. Chrystus jest naprawdę chlebem, który karmi i którego nigdy nie ubywa. Im bardziej karmimy się Nim, tym pełniej żyjemy dla Boga i dla drugiego człowieka – zaznaczył.
W końcowej części homilii bp Milewski zwrócił uwagę na odpowiedzialność za przekaz wiary młodemu pokoleniu. Zastanawiał się, czy dzieci i młodzież zachowają w przyszłości żywą wiarę i tradycję procesji eucharystycznych. – Czy pokolenie młodych, wychowane w świecie cyfrowym, będzie budować ołtarze dla Jezusa Eucharystycznego? Czy zachowa depozyt wiary przekazany przez rodziców i dziadków? To pytania, które stawiam sobie coraz częściej. Odpowiedzią pozostaje nasza modlitwa, świadectwo życia i troska o to, by wiara była czymś żywym, a nie tylko wspomnieniem przeszłości – mówił biskup.
Na zakończenie zachęcił wiernych, aby z radością przeżywali obecność Chrystusa pośród swojego ludu. – Za chwilę wyruszymy za Jezusem w uroczystej procesji. Zaprosimy Go do naszych domów, miejsc pracy, nauki i odpoczynku. Podziękujemy za Jego obecność i za to, że nieustannie pozostaje pośród nas – powiedział bp Milewski.
Tego samego dnia odbyła się również Wiślana Procesja Eucharystyczna pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego, biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej, która ze Smoszewa, z przystankiem łodzi w Wychódźcu i Secyminie dotarła do Czerwińska nad Wisłą. Tam uczestnicy zakończyli procesję przeniesieniem Najświętszego Sakramentu do bazyliki i nabożeństwem czerwcowym.
Ilona Krawczyk-Krajczyńska